Powoli zaczynam zakupy suplementów które pomogą mi wytrenować się na tyle aby móc zrealizować swoje cele na sezon i spełnić się w tym co kocham. Już od dawna a w zasadzie od zawsze zwracam uwagę na to co jem. Zdrowe żywienie dla mnie to podstawa. Po wyliczeniu zapotrzebowania kalorycznego na dzień treningowy i nie treningowy zaczynam dzielić posiłki w ciągu dnia tak aby pokrywały to moje zapotrzebowanie. Bardzo ważna jest ilość posiłków, czas spożywania, skład kaloryczny, indeks glikemiczny, ładunek kaloryczny oraz nawodnienie. Do tych wszystkich rzeczy o których będę sie rozpisywał kiedy indziej, dokładam suple. Zacznę od węglowodanów które napędzają mój metabolizm i dają energii na treningi. Po sporych i długotrwałych poszukiwaniach odpowiedniego specyfiku (info od koledzy, ze sklepów, różnych forów, sportowców, internetu i swojej wiedzy) postanowiłem zakupić Vitargo. Czy dobrze wybrałem? Napisze o tym po sezonie jak porównam z innymi węglowodanami. Niestety ryż, miód, makarony itd to niestety za mało w dzisiejszych czasach. Kiedyś trenując trzy razy w tygodniu na siłowni i stosując BCAA zaoszczędziłem mięśnie i na pewno BCAA pomogło mi w spalaniu tłuszczu. Badania o których czytałem pisały o około 15% pomocy przy spalaniu tłuszczu i u mnie nie wiem czy nie więcej. Ale to nie do wyliczenia. Również dodawał mi ten suplement siły na wyczerpujące treningi. Natomiast białko w postaci serwatki itp nie przeszło u mnie. Białko staram się dostarczyć organizmowi jak najbardziej naturalne czyli w piersiach z kurczaka, indyka, wołowina, ryby, jajka i pełnoziarniste pieczywo. No i te tłuszcze. Wiem że są one źródłem energii ale staram się na nie bardzo uważać gdyż przeliczenie się z nimi może spowodować braku deficytu kalorycznego w ciągu dnia a tym samym brak spadku wagi. Jasne że nie jestem w stanie uniknąć złych nasyconych tłuszczów ale staram się. Te nienasycone właściwe jak już są to też w miarę gdyż po spożyciu sporej ilości orzeszków było niedobrze :). Myślę że wystarczy mi ich tyle co w moim ulubionym wypiekanym w domu z naturalnego zakwasu chlebie, który zawiera słonecznik itd a Omega 3 to już w tabletach :)
niedziela, 2 marca 2014
BTW (białka tłuszcze weglowodany)
Powoli zaczynam zakupy suplementów które pomogą mi wytrenować się na tyle aby móc zrealizować swoje cele na sezon i spełnić się w tym co kocham. Już od dawna a w zasadzie od zawsze zwracam uwagę na to co jem. Zdrowe żywienie dla mnie to podstawa. Po wyliczeniu zapotrzebowania kalorycznego na dzień treningowy i nie treningowy zaczynam dzielić posiłki w ciągu dnia tak aby pokrywały to moje zapotrzebowanie. Bardzo ważna jest ilość posiłków, czas spożywania, skład kaloryczny, indeks glikemiczny, ładunek kaloryczny oraz nawodnienie. Do tych wszystkich rzeczy o których będę sie rozpisywał kiedy indziej, dokładam suple. Zacznę od węglowodanów które napędzają mój metabolizm i dają energii na treningi. Po sporych i długotrwałych poszukiwaniach odpowiedniego specyfiku (info od koledzy, ze sklepów, różnych forów, sportowców, internetu i swojej wiedzy) postanowiłem zakupić Vitargo. Czy dobrze wybrałem? Napisze o tym po sezonie jak porównam z innymi węglowodanami. Niestety ryż, miód, makarony itd to niestety za mało w dzisiejszych czasach. Kiedyś trenując trzy razy w tygodniu na siłowni i stosując BCAA zaoszczędziłem mięśnie i na pewno BCAA pomogło mi w spalaniu tłuszczu. Badania o których czytałem pisały o około 15% pomocy przy spalaniu tłuszczu i u mnie nie wiem czy nie więcej. Ale to nie do wyliczenia. Również dodawał mi ten suplement siły na wyczerpujące treningi. Natomiast białko w postaci serwatki itp nie przeszło u mnie. Białko staram się dostarczyć organizmowi jak najbardziej naturalne czyli w piersiach z kurczaka, indyka, wołowina, ryby, jajka i pełnoziarniste pieczywo. No i te tłuszcze. Wiem że są one źródłem energii ale staram się na nie bardzo uważać gdyż przeliczenie się z nimi może spowodować braku deficytu kalorycznego w ciągu dnia a tym samym brak spadku wagi. Jasne że nie jestem w stanie uniknąć złych nasyconych tłuszczów ale staram się. Te nienasycone właściwe jak już są to też w miarę gdyż po spożyciu sporej ilości orzeszków było niedobrze :). Myślę że wystarczy mi ich tyle co w moim ulubionym wypiekanym w domu z naturalnego zakwasu chlebie, który zawiera słonecznik itd a Omega 3 to już w tabletach :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz