Swój zakup literatury rowerowej zacząłem od podstaw a mianowicie od pozycji Briana Lopeza i Lee McCormack'a "Jazda rowerem górskim". Pełen chęci wchłonięcia wiedzy zacząłem czytać zakupioną książkę. Zawiera wiele bardzo praktycznych podstaw w początkach z rowerem, począwszy od techniki różnych dziedzin pokonywania trasy, do porad jakie mamy wyścigi. Jest sporo do uzyskania z powyższej pozycji. Najbardziej zostało mi w głowie jak pokonywać zakręty, balans ciałem, hamowanie jak i sporo informacji o mocy. Najtrudniejszy był dział o warunkach ekstremalnych a konkretnie spróbowanie jazdy po wybojach, sypkiej i miękkiej nawierzchni, tam gdzie ślisko, wąsko i są koleiny. To dla mnie najtrudniejsze. Trzeba ćwiczyć, parę wywrotek zaliczyć a i filmiki z youtub'a pomagają w tym jak balansować ciałem i mieć metodę na pokonanie śliskich i trudnych odcinków. Ważne przy tym jest również dobranie właściwych opon gdyż bez nich będzie bardzo trudno. Książka ta jest napisana bardzo przystępnym językiem, bez zbędnego słowotwórstwa i opisywania czegoś co nie niesie nic do sprawy. Mnie się bardzo podobała. Jako pierwsza książka wniosła do mojej głowy wiele, naprawdę wiele i jadąc po lasach i bezdrożach przypominam sobie że w danym momencie trzeba próbować tak właśnie jechać jak to opisali Brian i Lee. Już sporo razy w różnych warunkach po przejechaniu danego odcinka dopiero po nim pomyślałem o czym zapomniałem ale już następnym razem jeden czy dwa elementy wprowadziłem po czym uśmiechnąłem się że się udało. Trening czyni mistrza :).
niedziela, 16 lutego 2014
Wsparcie rodziny - bezcenne
Aby osiągnąć postawione sobie cele w różnych sprawach potrzebnych jest spełnienie wielu konkretnych rzeczy które temu towarzyszą. Jedną z nich jest wsparcie rodziny w tym co robimy. Czas który posiadamy musimy podzielić na prace, obowiązki domowe, pomoc najbliższym jak i również nasze pasje. Jest tych spraw wiele. Trzeba pamiętać również iż najbliższe nam osoby również mają swoje pasje i trzeba empatycznie na nie spoglądać i również wspierać. Nie jest łatwo spoić to wszystko w solidną, odpowiedzialną i bez usterek całość. Staram się zawsze sprostać tym zadaniom we wszystkich dziedzinach i sprawach lecz nie zawsze się to udaje. Dlatego wyrozumiałość najbliższych, ich wsparcie i pomoc oprócz tego że mi pomaga rozwijać się w tym co kocham to również jest dla mnie niesamowitym wsparciem i fundamentem. To ta osoba potrafi wesprzeć słowem, czynem, czasem, wyrozumiałością. Dlatego bardzo dziękuje za takie wsparcie. Z tym wsparciem i z pomocą Bożą mogę być spełniony i szczęśliwy.
niedziela, 9 lutego 2014
Muzyka bez popu
Muzyka to nieodzowny element mojej jazdy na rowerze. Czy to trening czy zupełnie luźny wypad to bez mojego starej MP3 nie ruszam się. Muzykę selekcjonuję na taką co jest w moim guście i nie pochodzi z żadnej listy przebojów. Moja muza dopinguje mnie do mocnego wciskania w pedały, luźnego odpoczynku, pokonywania przestrzeni a przy niej spojrzenie na ten piękny świat jest zupełnie inne. Na swoich pierwszych playlistach jako pierwszy pojawiły się kawałki z kanału youtube - UKF Drum & Bass i Netsky ze sporą ilością kawałków, Marcus Maison & Will Dragen, Mitis, Maduk i Phaeleh. Ten ostatni wprowadzał w moją jazdę zupełny luz. Jednak z biegiem czasu dotarłem do swojego lidera którym jest Blackmill. Kawałek "Spirit of life" powodował ciary na mojej skórze i o to chodziło. To mój numer jeden.Dużo kawałków w moich uszach w wykonaniu Blackmila pozwala wydobyć ze mnie to co najlepsze. Ogólnie sporo muzyki w wydaniu Dubstep Melody i Chilled Dubstep Music. Szukając odpowiedniej dla siebie muzyki posłużyłem się portalem last.fm na którym można znaleźć muzę pokrewną do tej którą kocham. Z tych najnowszych to m.in. Tycho, Sub Focus, Halo 4, Hybrid Minds, CMA, Mr Probz, Dinka, nExow, Electric Joy Ride, Spectrem, Kaj, Vonikk i klasyka L-Wiz - Girl From Codeine City.
A na zewnątrz odwilż
Pogoda w tym roku a dokładniej zima rozpieszcza kolarzy górskich. Ja trenowałem gdzieś do połowy stycznia na zewnątrz. Jak już było mi zimno w stopy i palce u rąk to zakupiłem ochraniacze na buty, założyłem drugą parę rękawiczek i było super. Później jednak solidne mrozy spowodowały że przesiadłem się na trenażer. Teraz znowu odwilż i myślę o ponownym wyjściu na zewnątrz tym bardziej, że na najbliższe dwa tygodnie przewidywana temperatura powietrza to min 6 stopni. Czy ściągać oponę do trenażera i zakładać tą na zewnątrz? Zastanawiam się. Niestety nie mam drugiego koła i za każdym razem musiałbym zmieniać oponę chcąc jeździć w pokoju i znowu zmieniać przy wyjściu na zewnątrz. Pomyślę o tym kole na przyszłą zimę. Jednak obiecałem sobie, że od marca to na stówę wychodzę na zewnątrz poczuć ten powiew świeżego powietrza. Na trenażerze jednak to inna jazda. Dla mnie cięższa. Mimo że puszczam sobie filmiki na youtube i jadę z innymi kolarzami z filmiku i jest przyjemnie a tym samym można zobaczyć i zwiedzić wiele ciekawych miejsc i pozazdrościć ścieżek i dróg dla rowerów na takich pięknych jak na Majorce :)
Czas na siłownie
Siłownia jest nieodzownym elementem przygotowania siły w okresie zimowym. Kilka lat temu ostro chodziłem na siłownię 3 razy w tygodniu i całkiem nieźle mi szło. Pozostałości tamtego solidnego ćwiczenia widać w postaci mięśni. Wtedy poprawa sylwetki bardzo mnie cieszyła, wzrost klatki piersiowej, bicepsów i kaloryfer na brzuchu bardzo mnie cieszył. Lecz teraz w zimie trenując dwa razy w tygodniu trening na siłowni przed sezonem MTB trzeba te mięśnie uwydatnić czyli spalić tłuszcz. Spalanie tłuszczu idzie nawet bardzo dobrze lecz nie starcza mi czasu na 2 krotną wizytę w tygodniu na siłowni. Ach ta praca. Zacząłem przygotowania na siłowni od adaptacji anatomicznej i obecnie jestem w fazie siły maksymalnej. Ćwiczenia które wykonuję skupiają się szczególnie na nogach (czworogłowy uda, brzuchaty łydki, pośladkowy, dwugłowy) ale nie zapominam o przedramionach. Idzie całkiem dobrze lecz już 2 tygodnie wystąpił tylko jeden trening na 5 dni co mnie martwi. Nie przeskoczę tego. Trzeba postarać się i wygospodarować te 1,5 h dwa razy. To ważne. Tym bardziej że moim ogranicznikiem jest moc pośrednio na moc wpływa siła mięśni - więc siłkę trzeba pilnować. Jednak moja sylwetka nie przypomina sylwetki kolarza i niestety mięśnie klatki piersiowej i ramion będę musiał "dźwigać" na każdą górkę. Przynajmniej wyglądam pusturalnie jak facet :).
niedziela, 2 lutego 2014
Naturalne węglowodany
Wiem jak ważna jest dieta w sporcie lecz wiem również jak nie do końca jest zbadany wpływ suplementów diety na organizm człowieka. Staram się więc w życiu utrzymywać zbilansowaną dietę na co dzień. Na ogół to się udaje i proporcje białka, tłuszczów i węglowodanów zgadzają się prawie. Czasami i suplementy pomagają ale jak słyszę że kolega zażywa 5-6 różnych rodzajów suplementów to myślę że to sporo za dużo. Można odpowiednio się odżywiać i również dostarczyć organizmowi wszystkie niezbędne elementy. Co do węglowodanów to mój trening do niedawna zawierał zawsze izotonik ale zmieniłem to na korzyść dla siebie zamieniając go na miód z cytryną i szczypta soli. Dwa bidony na trening z tymi mieszankami wystarczają i dają mi energię w czasie jazdy. Jest zdrowo, jest nawodnienie, glukoza i fruktoza dają "paliwa" dla mięśni a wapń, sód, fosfor i szczególnie magnez są niezbędne aby mój organizm dobrze funkcjonował. Teraz tylko po treningu szybko posiłek z białkiem i anabolizm jest utrzymany.
Zapisywanie treningów
Lubię notować wszelkie dane z treningów. Średnie i maksymalne tętno, czas, prędkość, spalone kalorie, intensywności, dystans, przewyższenia i inne. Dlaczego? Zawsze przemawiały do mnie cyferki a mianowicie jeśli widać na nich postęp w jakichkolwiek danych i na wykresach widać, że wykres jest wznoszący to, to mnie mobilizuje i napędza. Nie jest to głównym mobilizatorem gdyż najważniejsze jest dla mnie czerpanie radości z jazdy po górkach ale jeśli mogę notować swoje postępy to czemu nie. Notuję je na Endomondo, wcześniej notowałem je na sportrackerze ale gdzieś w tych dwóch portalach brakuje mi analizy wykresów uwzględniających przewyższenia. Na stronie www.mathmed.blox.pl znalazłem ciekawy dzienniczek i do czasu się sprawdzał. Jednak nie posiada analizy przewyższeń w całym procesie treningu. To jest bardzo ważny element a niestety nie ma go. Może ktoś z Was posiada namiar na program analizujący również przewyższenia, moc na wykresach wgrywając plik .gpx? Owszem niektórzy powiedzą że można w Endomondo wykupić wersję PRO i analiza będzie ale wolę pieniążki przeznaczyć na sprzęt MTB. Jak na razie wyliczanie z moich danych zawartych w Endomondo plus przewyższenia dają mi jako taki obraz postępów lecz to ciągle za mało. Nie można mieć wszystkiego :)Trenażer
W związku z tym, że zima się zaostrzyła i zakup ochraniaczy na byty SPD nie pomaga przy -10 stopniach Celsjusza i nawierzchnia drogi nie sprzyja jeździe na rowerze, postanowiłem zakupić trenażer. Cóż, czas leci a treningi trzeba przeprowadzać aby osiągnąć wyznaczone cele w tym sezonie. Po wielu sugestiach i przeglądnięciu wielu modeli i ofert postawiłem na jakość. Cóż dla mnie to ważne aby za parę miesięcy nie lecieć z reklamacją a tym samym nie móc ćwiczyć chociaż idzie wiosna. Ponadto 5 biegów w niektórych urządzeniach to wg mojego kolegi ze sklepu może braknąć za jakiś czas i wtedy cóż, ponowna zmiana trenażera. Nie stać mnie na to by dwa razy kupować to samo w krótkich odstępach czasu (np 1 roku). Mądry człowiek patrzy daleko w przód więc kupiłem troszkę droższy sprzęt jak dla mnie (nie było łatwo zdobyć taką kwotę z domowego budżetu). Elite Qubo Power Mag Pack ma osiem biegów, rolkę elastogel, spore koło zamachowe, współpracuje z e-traning, jest stabilny i jest bardzo cichy (dokupiłem gładką oponkę). Teraz nie przeszkadza mi pogoda i mogę spokojnie trenować. Nie jest tak samo jak w rzeczywistości, wydaje mi się że jest ciężej ale to dopiero początki na trenażerze więc muszę się przyzwyczaić. O wiele bardziej przy takim samym pulsie jak na zewnątrz mój organizm się poci, pewnie dlatego że nie ma przyjemnego wiaterku ale za to filmiki z Youtuba na laptopie przed trenażerem i sam nie jadę :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)







