niedziela, 9 lutego 2014

Czas na siłownie

Siłownia jest nieodzownym elementem przygotowania siły w okresie zimowym. Kilka lat temu ostro chodziłem na siłownię 3 razy w tygodniu i całkiem nieźle mi szło. Pozostałości tamtego solidnego ćwiczenia widać w postaci mięśni. Wtedy poprawa sylwetki bardzo mnie cieszyła, wzrost klatki piersiowej, bicepsów i kaloryfer na brzuchu bardzo mnie cieszył. Lecz teraz w zimie trenując dwa razy w tygodniu trening na siłowni przed sezonem MTB trzeba te mięśnie uwydatnić czyli spalić tłuszcz. Spalanie tłuszczu idzie nawet bardzo dobrze lecz nie starcza mi czasu na 2 krotną wizytę w tygodniu na siłowni. Ach ta praca. Zacząłem przygotowania na siłowni od adaptacji anatomicznej i obecnie jestem w fazie siły maksymalnej. Ćwiczenia które wykonuję skupiają się szczególnie na nogach (czworogłowy uda, brzuchaty łydki, pośladkowy, dwugłowy) ale nie zapominam o przedramionach. Idzie całkiem dobrze lecz już 2 tygodnie wystąpił tylko jeden trening na 5 dni co mnie martwi. Nie przeskoczę tego. Trzeba postarać się i wygospodarować te 1,5 h dwa razy. To ważne. Tym bardziej że moim ogranicznikiem jest moc pośrednio na moc wpływa siła mięśni - więc siłkę trzeba pilnować. Jednak moja sylwetka nie przypomina sylwetki kolarza i niestety mięśnie klatki piersiowej i ramion będę musiał "dźwigać" na każdą górkę. Przynajmniej wyglądam pusturalnie jak facet :).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz