Muzyka to nieodzowny element mojej jazdy na rowerze. Czy to trening czy zupełnie luźny wypad to bez mojego starej MP3 nie ruszam się. Muzykę selekcjonuję na taką co jest w moim guście i nie pochodzi z żadnej listy przebojów. Moja muza dopinguje mnie do mocnego wciskania w pedały, luźnego odpoczynku, pokonywania przestrzeni a przy niej spojrzenie na ten piękny świat jest zupełnie inne. Na swoich pierwszych playlistach jako pierwszy pojawiły się kawałki z kanału youtube - UKF Drum & Bass i Netsky ze sporą ilością kawałków, Marcus Maison & Will Dragen, Mitis, Maduk i Phaeleh. Ten ostatni wprowadzał w moją jazdę zupełny luz. Jednak z biegiem czasu dotarłem do swojego lidera którym jest Blackmill. Kawałek "Spirit of life" powodował ciary na mojej skórze i o to chodziło. To mój numer jeden.Dużo kawałków w moich uszach w wykonaniu Blackmila pozwala wydobyć ze mnie to co najlepsze. Ogólnie sporo muzyki w wydaniu Dubstep Melody i Chilled Dubstep Music. Szukając odpowiedniej dla siebie muzyki posłużyłem się portalem last.fm na którym można znaleźć muzę pokrewną do tej którą kocham. Z tych najnowszych to m.in. Tycho, Sub Focus, Halo 4, Hybrid Minds, CMA, Mr Probz, Dinka, nExow, Electric Joy Ride, Spectrem, Kaj, Vonikk i klasyka L-Wiz - Girl From Codeine City.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz