niedziela, 9 lutego 2014

Muzyka bez popu

Muzyka to nieodzowny element mojej jazdy na rowerze. Czy to trening czy zupełnie luźny wypad to bez mojego starej MP3 nie ruszam się. Muzykę selekcjonuję na taką co jest w moim guście i nie pochodzi z żadnej listy przebojów. Moja muza dopinguje mnie do mocnego wciskania w pedały, luźnego odpoczynku, pokonywania przestrzeni a przy niej spojrzenie na ten piękny świat jest zupełnie inne. Na swoich pierwszych playlistach jako pierwszy pojawiły się kawałki z kanału youtube - UKF Drum & Bass i  Netsky ze sporą ilością kawałków, Marcus Maison & Will Dragen, Mitis, Maduk i Phaeleh. Ten ostatni wprowadzał w moją jazdę zupełny luz. Jednak z biegiem czasu dotarłem do swojego lidera którym jest Blackmill. Kawałek "Spirit of life" powodował ciary na mojej skórze i o to chodziło. To mój numer jeden.Dużo kawałków w moich uszach w wykonaniu Blackmila pozwala wydobyć ze mnie to co najlepsze. Ogólnie sporo muzyki w wydaniu Dubstep Melody i Chilled Dubstep Music. Szukając odpowiedniej dla siebie muzyki posłużyłem się portalem last.fm na którym można znaleźć muzę pokrewną do tej którą kocham. Z tych najnowszych to m.in. Tycho, Sub Focus, Halo 4, Hybrid Minds, CMA, Mr Probz, Dinka, nExow, Electric Joy Ride, Spectrem, Kaj, Vonikk i klasyka L-Wiz - Girl From Codeine City.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz