niedziela, 2 lutego 2014

Trenażer

W związku z tym, że zima się zaostrzyła i zakup ochraniaczy na byty SPD nie pomaga przy -10 stopniach Celsjusza i nawierzchnia drogi nie sprzyja jeździe na rowerze, postanowiłem zakupić trenażer. Cóż, czas leci a treningi trzeba przeprowadzać aby osiągnąć wyznaczone cele w tym sezonie. Po wielu sugestiach i przeglądnięciu wielu modeli i ofert postawiłem na jakość. Cóż dla mnie to ważne aby za parę miesięcy nie lecieć z reklamacją a tym samym nie móc ćwiczyć chociaż idzie wiosna. Ponadto 5 biegów w niektórych urządzeniach to wg mojego kolegi ze sklepu może braknąć za jakiś czas i wtedy cóż, ponowna zmiana trenażera. Nie stać mnie na to by dwa razy kupować to samo w krótkich odstępach czasu (np 1 roku). Mądry człowiek patrzy daleko w przód więc kupiłem troszkę droższy sprzęt jak dla mnie (nie było łatwo zdobyć taką kwotę z domowego budżetu).  Elite Qubo Power Mag Pack ma osiem biegów, rolkę elastogel, spore koło zamachowe, współpracuje z e-traning, jest stabilny i jest bardzo cichy (dokupiłem gładką oponkę). Teraz nie przeszkadza mi pogoda i mogę spokojnie trenować. Nie jest tak samo jak w rzeczywistości, wydaje mi się że jest ciężej ale to dopiero początki na trenażerze więc muszę się przyzwyczaić. O wiele bardziej przy takim samym pulsie jak na zewnątrz mój organizm się poci, pewnie dlatego że nie ma przyjemnego wiaterku ale za to filmiki z Youtuba na laptopie przed trenażerem i sam nie jadę :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz