Niektórzy uwielbiają białe szaleństwo. Rozumiem endorfiny też występują. Jednak ja nie znoszę zimy. Całe piękno tego świata przykryte białym puchem, mroźno na zewnątrz i wszyscy siedzą w domkach. No prawie wszyscy. Nudna ta pora roku. Zieleń i cale życie zanika wokoło, każdy ucieka by się zagrzać i w pospiechu usiąść przed ekranem. Dodatkowo minusowa temperatura a często zimny wiatr przeszkadzają wybrać się na rower i potrenować. Cóż na cieplejsze dni przyjdzie mi jeszcze poczekać, na takie podczas których podczas jazdy na moim baiku będzie mnie wszystko niosło ku przestrzeni naprzód, mocno z frajdą pokonywania górek i pagórków oraz radości w pokonaniu wyjątkowo stromych podjazdów, a na górce wiatr w twarz i przymrużone oczy w słońcu oraz myśli.... kocham ten rower :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz